|
Mija czas, tkwi
wciąż w nas cieni mądry dar… Bo
siłą korzenie są...
Spotkanie, które 3 października
2011r. miało miejsce w naszej szkole wynikło z
wewnętrznej potrzeby ocalenia pamięci, pamięci o ludziach, którzy stworzonym
przez siebie dziełem udowodnili, że ich czas nadal trwa, że odejście człowieka
nie oznacza odejścia celów, którym ten człowiek był wierny. Dzięki państwu
Barbarze i Marii Krzysztofowi Byrskim, inicjatorom odsłonięcia tablicy
poświęconej życiu oraz dokonaniom państwa Janiny i Kazimierza
Wróblewskich, mieliśmy okazję uczestniczyć w szczególnej uroczystości,
uroczystości, której bohaterowie pojawili się na swoistym apelu cieni, wspomnień, hołdu oddanego dawnym dniom. Istotą spotkania były refleksje o micie szkoły, która stoi na bardzo
mocnych, stworzonych przed laty przez cudownych nauczycieli, fundamentach.
Młodzież przygotowała uroczystość z pełnym zrozumieniem, godnych zapamiętania,
wydarzeń. Uroczystość stała się lekcją budowania więzi z czasem minionym.
Podkreśliła sens poznania i ocalenia od zapomnienia najbliższych, znanych nam
osób, którzy przeminąwszy, zostawili schedę godną uwagi, pamięci i szacunku. Ogromną radością oraz satysfakcją było przybycie emerytowanych
pedagogów. Z okazji zbliżającego się Dnia Komisji Edukacji Narodowej złożono im
życzenia zdrowia, radości, chwil dobroci, szczerych przyjaciół i nieba, na
którym zawsze będzie świeciła ta najważniejsza gwiazda - gwiazda szczęścia. Odsłonięcia tablicy
dokonali (od prawej):
Pani Barbara Byrska i Pan Jan Wróblewski - córka i syn Państwa
Wróblewskich Pani Danuta Sawicka-Malz - DYREKTOR Zespołu Szkół nr 3 Pan Krzysztof Piłat-
STAROSTA EŁCKI Niech
te wiersze autorstwa nauczycielki języka polskiego - pani Joanny Tafelskiej, które tak bardzo wzruszyły
nas podczas uroczystości, pomogą nam jak najdłużej zachować w pamięci tamte chwile.
|
|
Pani Janinie Wróblewskiej
Żeby zrozumieć człowieka, Żeby go pojąć, docenić, Trzeba go wtłoczyć w historię, Trudną historię tej ziemi.
Czytam więc krótką biografię: Mowa ojczysta ,tajne komplety, Historia, literatura, patriotyzm. Wpatruję się w portret kobiety.
Szukam wielkości, potęgi, Szukam wybranki demiurga. I trudno jest mi, trudno zrozumieć, Że tym razem droga nie jest tak trudna.
Wystarczy dotknąć tych murów, A wzrok zatrzymać na drzewach, Których zegar bezlitośnie przypomina, Że nam, ludziom, kruchość bytu doskwiera.
Nie jesteśmy wiecznymi drzewami, Nie dano nam dziewięciu żyć, Dlatego największą sztuką jest, Całym sobą na tym świecie być.
I całym swoim jestestwem Zadrwić z porządku natury, Pozostawić po sobie ślady: Rodzinę, wdzięczność , tradycje i szkolne mury.
|
Oto jest nasz dzień
codzienny, Nasze małe budowanie, Trud uparty i niezmienny, Nieustanne kształtowanie
Konstanty Ildefons Gałczyński
Państwu
Janinie i
Kazimierzowi Wróblewskim
Panie Gałczyński, poeto, Zazdrość mnie skryta pożera, Bo to co ja mam w sercu i w
duszy, Pan z łatwością na stosy
kartek przelewa. Pan, który wielkim talentem wszystko ocala od zapomnienia, Niech mi pan powie, czy łatwo
nauczać w ciasnym pokoju, Gdy rany wojenne wciąż się
nie goją i bolą? Niech mi pan powie, jak kroić
z ciężkiego sukna fartuszek, Gdy w młodej, wrażliwej głowie
straszliwa wojna wciąż huczy? Czy warto to było, poeto,
znowu obudzić słowika, O którym dawno zapomniał
świat czarną wojną okryty? Tu byli ludzie, poeto,
którzy podobnie do ciebie Zmieniali śpiewem słowika
to, co pożoga niesie. Świat postrzegali przez
szkiełko Czarownych baśni, mądrej poezji i śpiewu,
Po wielu latach wciąż czuję
płynące lekko w powietrzu Echa tamtej kultury, tamtej
radości i śmiechu. Ja ciebie teraz rozumiem,
świat bardzo szybko się zmienia, Lecz są sprawy, które trzeba
ocalić od zapomnienia.
 |
Nauczycielom
mojej szkoły – tym, którzy tworzyli jej początki i tym, którzy kontynuowali i
nadal kontynuują dzieło swoich mistrzów.
Moja szkoła jest jak
człowiek, któremu siwych włosów przybywa, Wiekowy mędrzec z wiedzą o życiu
wtopioną w książkowe prawidła. Moja szkoła jest jak
człowiek, któremu jesieni przybywa, Ale myśl jego jest
wciąż świeża i coraz bardziej żywa.
Moja szkoła jest jak
człowiek, który nie musi wynosić się ponad inne, Jest jak człowiek,
który pielęgnuje to, co dla niego jest cenne. Moja szkoła jest jak
człowiek, który z godnością wysłuchuje zegara nieugiętego, I mądrze, z każdej
epoki, wyłuskuje coś najwartościowszego.
Byli w tej szkole
nauczyciele, którzy … Drodzy państwo, ja
pragnę bez patosu, ja chcę być szczery, uczciwy, Gdzie mam szukać
słów pozbawionych wzniosłości, którym obce są patetyczne powiewy? Zrobię to, co
potrzeba - byli w tej szkole
nauczyciele…a ich twarze trzeba ocalić od zapomnienia.
Są w tej szkole
nauczyciele, którzy zawsze czują fiołki Wierzyńskiego I żaden, nawet
najszybciej płynący czas, nie pozbawi ich tego. Są w tej szkole
nauczyciele, dla których świat otwiera coraz to inne podwoje, A oni kroczą przez
nie chłonąc wciąż to co nowe, co nowe.
Byli i są w tej
szkole nauczyciele, byli i są – prawdziwi, Nieulepieni z innej
niż nauczyciel być powinien gliny, Ulepieni z gliny
ciągłych starań, spełnianych marzeń, nieprzespanych nocy. Byli i są
nauczyciele, których piasek wciąż się przesypuje - nauczyciele z krwi i kości. |